Rekordowy finał Orkiestry - GALERIA Drukuj

Ponad 140 wolontariuszy kwestowało przez całą niedzielę na ulicach Lubartowa. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała w całym powiecie lubartowskim. Teraz, sztaby liczą zebrane pieniądze.

Ostatnia niedziela upłynęła nam pod znakiem czerwonego serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.  Dostawał je każdy, kto wsparł finansowo akcję Jerzego Owsiaka. W tym roku wolontariusze zbierali pieniądze na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą. Sztab lubartowski dla mieszkańców Lubartowa i okolic przygotował wiele atrakcji. Już od wczesnych godzin przedpołudniowych można było wygrać ciekawe i praktyczne gadżety. - Przygotowaliśmy jak zawsze gry i zabawy dla najmłodszych. Oprócz tego już od kilku lat lubartowski finał wspiera Stowarzyszenie Sąsiedzi, które gotuje dla mieszkańców i wolontariuszy wojskową grochówkę – wyjaśnia Magdalena Filip, szefowa sztabu. Ale to nie wszystko, o godzinie 19 – tej  przed pałacem Sanguszków można było podziwiać rekonstrukcję historyczną, przygotowaną przez Grupę Rekonstrukcji Historycznej 8 pułku piechoty legionów. – Rekonstrukcja przedstawiała wydarzenia z 1944 roku. Życie codzienne Polaków w okupowanym kraju oraz działania AK na terenie powiatu lubartowskiego,w tym nieudany i jedyny zamach na kata Lubelszczyzny SS-Hauptsturmführer Hermana Worthoffe – opowiada Kamil Zydlewski, dowódca grupy.
Równo o godzinie 20 – tej teatr tancerzy ognia „Antares” „wysłał” Światełko do Nieba.
Jak się okazało wszystkie działania lubartowskiego sztabu wpłynęły na hojność mieszkańców Lubartowa. – Na tę chwilę mogę powiedzieć, że zebraliśmy ponad 30 tysięcy złotych. Oficjalne wyniki poznamy dopiero za kilka dni, gdy spłynął dane ze szkół i pozostałych instytucji, które kwestowały w całym powiecie – informuje Magda Filip. Ten wynik jest bardzo zadowalający dla wolontariuszy. – Jesteśmy szczęśliwi. Wszystko wskazuje na to, że pobiliśmy kolejny rekord. Mieszkańcy naszego powiatu mogą być z siebie dumni – dodaje Magda.